To chyba jakieś żarty... Kolejny raz usunęła mi się cała lista blogów! Świetne mi prezenty robi blogger na Święta...
Dzisiaj przedstawiam sobotnie zakupy, zrobione przy okazji tych przedświąteczno-prezentowych. ;-)
![]() |
kliknij na zdjęcie, żeby powiększyć |
- Peeling cukrowy DAX Perfecta
- 3 x mydełka z Rossmanna
- Gąbeczka do twarzy z Rossmanna
- Paseczkowy różo-brązer Into the Wild Essence
- Cień Star Dust My Secret w odcieniu zielonym
- Podkład Bourjois Bio-Detox no 52
- Nabłyszczacz do włosów Provit
- Żel pod prysznic Nivea Lemon&Oil
- Próbki podkładu Double Wear Estee Lauder
- Kominek & olejek waniliowo-czekoladowy
Znalazłam kolejną ciekawą rzecz - mydełka naturalne (i te nie całkiem ;)). Ciągle się przejawia ten temat na różnych zagranicznych blogach i mnie to mocno zainteresowało. Zaczęłam od polecanych mydełek z Rossmanna, bo łatwo kupić. Inne, już bardziej naturalne, zamówię w Internecie.
Z brązerem Into the Wild wiąże się taka ciekawostka, że to jest stara kolekcja limitowana Essence. Po niej zdążyło się już pojawić Return to Paradise (w Naturach) i Mettalics (w Douglasach). A ja wchodzę do Drogerii Natura i niespodzianka - nowy stand z ItW. Cóż, chyba nigdy nie zrozumiem polityki Natury wobec limitowanek Essence.
Na kominek się skusiłam z powodu nastroju, hehe. ;-) Mamy w Poznaniu 'Betlejem Poznańskie' - na Starym Rynku przez parę tygodni odbywa się targ/jarmark świąteczny, jakieś koncerty, konkurs rzeźb lodowych... A że moja droga powrotna do domu przebiegała przez te miejsce, to sobie zaczęłam oglądać co tam ciekawego mają. I jak zobaczyłam olejek o zapachu waniliowo-czekoladowym to nie mogłam się powstrzymać... ;D I już mogę powiedzieć, że pachną cudownie i ten zakup to był strzał w dziesiątkę, zdecydowanie.
Te mydła są bardzo sympatyczne, miałam fioletowe, zużyłam z przyjemnością mimo, ze fanką mydeł nie jestem.
OdpowiedzUsuńA pasiaka z ITW uwielbiam, a raczej ten brązujący pasek : )
Duuużo tego. :)
OdpowiedzUsuńRossmannowskie mydelka sa fajne,lubie po nie siegac moze nie kazde zachwyca ale...w ogolnej ocenie wypadaja bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńOd kominka,olejkow i kadzidelek jestem uzalezniona:D -kominek ladnie sie prezentuje:)
Do peelingow z Dax'a ciagle wracam tylko dziwnym trafem z reguly kupuje pomarancze;)
Pozdrawiam:-)
Hexxanna, no właśnie m.in. po przeczytaniu wpisu na Twoim blogu, napaliłam się na te mydełka. :D Na wizażu też dziewczyny polecała, także już nie miałam wyjścia ;p
OdpowiedzUsuńJak na razie jestem bardzo zadowolona, ale chcę też przetestować naturalne, żeby sobie porównać.
Szukałam ostatnio jakiegoś fajnego kominka, ale były same szpetoty ;P A co do mydełek naturalnych to fajne mają w drogerii, tzw bio mydła. Naprawde polecam, miałam lawendowe i aroniowe, skład to same olejki ;)
OdpowiedzUsuńBuziaki :*