czwartek, 6 sierpnia 2015

Organizuję zamówienie z USA

Ostatnio sporo osób pyta, więc stwierdziłam, że zrobię wyjątek i zorganizuję znowu zamówienie dla wszystkich.

Na początek proszę dokładnie zapoznać się z zasadami: https://docs.google.com/document/d/1FfbSTlp5l4MA20RhQZvzFAExPB_7c688RbLT--G_mZM/edit

Zamówienie będzie z:
Bath&Body Works http://www.bathandbodyworks.com/
Yankee Candle http://yankeecandle.com/

może być również z:
Drug Store http://www.drugstore.com/
Victoria's Secret https://www.victoriassecret.com/

Na listy zamówień czekam dzisiaj (06.08) do godziny 20.00, jeszcze dzisiaj wieczorem należy też zrobić przelew (po tym jak podeślę rozliczenie). A ja jutro, po dotarciu przelewów, składałabym zamówienie.

ALE jeśli nie zdążysz wysłać do tego czasu to i tak się do mnie odezwij, bo możliwe, że zamówienie będzie przełożone na przyszły tydzień.

Zgłoszenia na maila: anialuksza@gmail.com
 


Continue Reading...

wtorek, 9 czerwca 2015

Wyprzedaż blogowa:) - Balea, Alverde, Bath&Body Works, rosyjskie...





WSZYSTKIE kosmetyki poniżej są NOWE!
Po zamknięciu sklepu zostało mi parę rzeczy, zapraszam na wyprzedaż :)
Ceny praktycznie hurtowe, a niekiedy nawet niższe.

Wysyłka od 8zł do 13zł w zależności od wagi.

Zainteresowanych zapraszam do kontaktu: anialuksza@gmail.com


fluidy do twarzy na dzień: malinowy (1szt) i orzeźwiający (2szt) 10zł/szt
tonik do twarzy (2szt) 4,5zł


dwufazowy płyn do demakijażu 5,5zł
przeciwzmarszczkowy krem pod oczy z Q10 8zł/szt
mgiełka do ciała Mango Mambo 8zł
odżywka do włosów farbowanych z czerwoną pomarańczą 3,5zł


Relaksująco - nawilżająca i przeciwstarzeniowa kuracja z kiwi i winogronami 16zł
mgiełka do ciała o zapachu arbuza 11zł
matujący krem do twarzy beauty&fruity 12,5zł
aloesowy żel 12,5zł



szampony alverde:
Ultra Sensitive
nabłyszczający z morelą Glanz
z hibiskusem i aloesem
cena 9zł/szt

serum na zniszczone końcówki z masłem shea i awokado 11zł
maska regenerująca z masłem shea i awokado 11zł

żel do prostowania włosów Natura Siberica (dostępne 3szt) - 11zł
myjąca glinka do twarzy i ciała Łaźnia Agafii - 4zł
przeciwłupieżowy spray do włosów Apteczka Agafii (dostępne ok 10szt) - 5zł/szt
krem na dzień powyżej 50 lat Receptury Babuszki Agafii (dostępne ok 10szt) - 5zł/szt


balsam do ust Alverde wanilia & mandarynka - 7zł
lakier do paznkoci P2 glitter - 6zł
róż do policzków Alverde desert rose - 10zł
kamuflaż alverde odcień 02 - 10zł (dostępne 2szt)



dwie kredki Zoeva - jedna gruba kolor Blumine, druga Graphic Eyes - czarna; obie po 10zł/szt
róż do policzków i ust Catrice - 5zł
róż z edycji limitowanej P2 - 5zł
cień do oczu P2 - 4zł

Niektóre kosmetyki poniżej są używane:



Krem do ciała Bath&Body Works o zapachu Hawaii Passionfruit - używany, zostało co najmniej 50-60% 7zł
Krem do ciała Bath&Body Works o zapachu Velvet Sugar - NOWY 13zł
Vaseline Spray&Go - używany, zostało ok 50% 5zł
Scrub do skóry głowy Natura Siberica - używany, zostało ok 50-60% 7zł
Krem do ciała Bath&Body Works o zapachu Wild Madagaskar Vanilla - NOWY 15zł


Świeca Bath&Body Works Pineapple Mango, zużycie widoczne na zdjęciu, cena 35zł
Continue Reading...

niedziela, 4 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014 - podróże;-)





Miniony rok był dla mnie niesamowity, między innymi właśnie ze względu na podróże:) Odwiedziliśmy 9 państw! Mam nadzieję, że w 2015 to pobijemy :D


1. Zaczęliśmy od wycieczki do Czech w marcu, zajechaliśmy do Liberca i Harrahova. Bardzo lubię naszych południowych sąsiadów i zawsze z ogromną chęcią tam jadę. A ich piwo, smażony ser i studencka czekolada... mniam! :))
Post na ten temat: klik



2. W maju padło na Wiedeń. Nie jest to jakieś moje ulubione miasto, ale było bardzo miło:) W dzieciństwie byłam ogromną fanką Sissi :D
Post na ten temat: tutaj


3. W sierpniu pojechaliśmy na wakacje. Dość spontanicznie. W planach była tylko Holandia, głównie Amsterdam. Cóż, jak to z nami bywa, plany uległy małej zmianie i udaliśmy się jeszcze do Belgii (Brugia! cudowne miasto) oraz mojej ukochanej Francji.
Post na ten temat: tutaj




4. W październiku wybraliśmy się z moimi braćmi do Londynu na jeden dzień. Było świetnie, bardzo mi się spodobało i na pewno tam jeszcze wrócę!
Post na ten temat: tutaj



5. W listopadzie poniosło nas aż do Szwajcarii i... zakochałam się w tym kraju. Kiedyś tam zamieszkam;-) Widoki zapierające dech w piersiach i bardzo mili ludzie. Skoczyliśmy też do Włoch - padło na Mediolan, Turyn i Como. Polubiłam Włochy, ale poruszanie się u nich po dużych miastach autem jest bardzo męczące;-) Nigdy więcej :D Ah, zajechaliśmy też na chwilę do Liechtenstainu z ciekawości:)






6. Parokrotnie byliśmy też w Niemczech - w Berlinie, w okolicach Hannovera.

Plany na 2015? Zaczynam już za tydzień od Szwecji:) Koło maja chcemy się wybrać z przyjaciółką do Edynburga. A reszta... Zobaczymy:) U nas większość podróży jest spontaniczna:D
Continue Reading...

wtorek, 2 grudnia 2014

DDD Dzień Darmowej Dostawy 2014 - moje zakupy:)





U mnie w tym roku skromnie, a jak u Was?;-)

W zeszłym roku kupowałam prezenty, w tym roku już od paru tygodni wszystko mam już gotowe:)) Także kliknęłam tylko parę rzeczy dla siebie.


W Home&You wzięłam popularny mikołajkowy kubek i zaparzacz do herbaty. Jeśli zapiszecie się do newslettera to otrzymacie 10% zniżki.


W wydawnictwie Czarna Owca kupiłam dwie przecenione książki z serii, którą uwielbiam. Oczywiście skandynawskie kryminały;-)


I skoro wpadł mi do koszyka zaparzacz do herbaty, nie mogłam nie zakupić też i herbat w Galerii Herbat.


Jeszcze na 5 minut przed północą zamówiłam dodatek do gry 'Kolejka' w sklepie 3trolle :)


Dajcie znać gdzie jeszcze warto zrobić zakupy, może są jakieś wyjątkowe promocje, o których nie wiem? ;-)
Continue Reading...

piątek, 24 października 2014

Zakupy w USA :))





Dotarła w tym tygodniu kolejna paczka z USA, same dobroci:)) 


W Bath&Body Works zakupy zrobiłam skromne. Mydełko wzięłam tylko ze względu na opakowanie ;-) Dotarło idealnie, jeszcze przed halloween! Kremy do rąk tej firmy uwielbiam, nawet mój mąż się do nich przekonał dzięki BBW:)) I żel antybakteryjny Pumpkin Pecan Waffles idealny na jesień:)


Z Yankee Candle zaszalałam;-) Była promocja na samplery i woski, kosztowały 1$... Także trochę mi ich wpadło do koszyka:)) I świece: Vineyard oraz Apple Spice (tegoroczna nowość na jesień, niedostępna w Polsce). Ten drugi niestety nie przypadł mi do gustu, jeśli ktoś chciałby kupić to chętnie odsprzedam (90zł). Jest to słodka szarlotka z dużą ilością przypraw. Vineyard za to bardzo szybko odpaliłam, jest to jeden z moich faworytów w YC, polecam!


I na koniec gorące czekolady z Walmarta. Idzie zima, trzeba było zrobić zapas:)) Swiss Miss już kiedyś pokazywałam, jest to jak dotąd moja ulubiona gorąca czekolada, Candycane dzisiaj spróbowałam pierwszy raz i jest niezła, słodko-miętowa.
Continue Reading...

wtorek, 21 października 2014

Londyn w jeden dzień - zakupy, zwiedzanie





Na początku września usilnie szukałam jakiś tanich biletów lotniczych, podróże uzależniają;-) Co z tego, że chwilę wcześniej wróciliśmy z Holandii, Belgii i Francji...;)) W każdym razie trafiłam na tanie loty do Londynu i pomysł tak się nam spodobał, że ostatecznie w stolicy Wielkiej Brytanii wylądowaliśmy miesiąc później w cztery osoby.


Dolecieliśmy na Luton o 7 rano we wtorek, następnego dnia mieliśmy lot powrotny. Także krótka i baardzo intensywna wycieczka.

Zaczęliśmy od Muzeum Historii Naturalnej oraz Muzeum Nauki. P-O-L-E-C-A-M
Z całą pewnością mogę powiedzieć, że te punkty wycieczki wszystkim najbardziej się spodobały. Oba muzea są ciekawe, interaktywne i... darmowe! Także jeśli kiedyś będziecie w Londynie i lubicie tego typu rzeczy, serdecznie zachęcam do wybrania się tam.


Kolejnym punktem był Buckingham Palace (po drodze jeszcze zahaczyliśmy o Harrodsa i Łuk Wellingtona). I tu muszę przyznać, że przyszło ogromne rozczarowanie. Pałac nie robi z zewnątrz wrażenia... Do środka nie wchodziliśmy i w sumie szybko stamtąd się zmyliśmy, ludzi ogromna ilość, a nie ma tam nic specjalnie interesującego;-)



Big Ben, Opactwo i Pałac Westminster to już znacznie ciekawsze rzeczy i to akurat warto było zobaczyć w końcu na własne oczy.


W drodze na Piccadily Circus zahaczyliśmy o Horse Guards Parade, zrobiliśmy zdjęcia ze strażą konną :)) A po dotarciu do celu szybko udaliśmy się do knajpy na - oczywiście - fish&chips:) Niestety nie pamiętam jak się nazywała, a szkoda, bo chętnie bym Wam poleciła to miejsce. Porcja ogromna, bardzo miła obsługa i znośne ceny. W zasadzie za rybami nie przepadam, ale ta była przepyszna.


Po odpoczynku przyszedł czas na... zakupy! :)) Już przed wyjazdem sprawdziłam adresy interesujących mnie sklepów i akurat większość była w tej okolicy. Najpierw udałam się do kosmetycznego raju, czyli Lusha. Pojawiła się już świąteczna kolekcja, która niestety jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła ;) Wzięłam tylko pingwinowego bubble bara;)
Oczywiście mam ochotę na więcej, w dodatku już jedna osoba mnie o to podpytywała, więc mogę zdradzić, że pewnie niedługo zorganizuję zamówienie z lush.co.uk ;-)



Później udałam się do ogromnej 4-piętrowej księgarni Waterstones Piccadilly. Szkoda, że w Polsce takich nie ma... Oczywiście nie wyszłam z pustymi rękami, ale jak zobaczyłam ten album nie mogłam go nie wziąć. Kocham Francję i zdecydowanie przyda nam się podczas podróży:))


Przez Soho i Chinatown przeszliśmy jak burza, byliśmy już niestety dość zmęczeni. Dotarliśmy na Oxford Street i udaliśmy się do Primarka, który ogromnie mnie rozczarował. Był owszem duży wybór, ale za to drogo, mam wrażenie, że w Berlinie jest taniej. No i ogromna ilość ludzi, wszędzie syf... Szybko stamtąd uciekliśmy.


Jeśli planujecie zakup pamiątek - udajcie się na Oxford Street, jest tu zdecydowanie najtaniej! Kubek, który sobie upatrzyłam wszędzie indziej był po 5,99GBP, tutaj udało mi się go dorwać za 3GBP :) Wymyśliliśmy sobie ostatnio, że teraz z podróży będziemy przywozić na pamiątkę właśnie kubki.


Przeszliśmy całą ulicę, wstąpiliśmy jeszcze do paru sklepów, w tym spożywczego oczywiście. Niestety był malutki, wybór żaden, więc za wiele nie kupiliśmy. Gorącą czekoladę, herbatę i jakieś słodycze (część już zjedzona;-)).


I tak zakończyliśmy, totalnie wymęczeni, nasz dzień w Londynie. Było świetnie i na pewno jeszcze tutaj wrócimy! Jeszcze tyyyyle do zobaczenia :)

Dla zainteresowanych, cała trasa:

Continue Reading...

piątek, 26 września 2014

Satinique - szampon i odżywka zapobiegające wypadaniu włosów





Dzisiaj parę słów o zestawie zapobiegającym wypadaniu włosów firmy Satinique. Produkty te otrzymałam na początku sierpnia i od tego czasu używałam praktycznie tylko ich. Może ze dwa razy skorzystałam z odżywki innej firmy. Jaka jest moja opinia po prawie dwóch miesiącach?


Muszę przyznać, że jestem zadowolona.
Szampon ma świetną konsystencję, bardzo kremową. Bardzo dobrze się pieni i wystarczy odrobina do umycia długich włosów, dzięki czemu jest wydajny. Nadal mi się nie skończył, a jak pisałam, używam go już prawie 2 miesiące co drugi dzień (parę razy zdarzyło się częściej). Dobrze oczyszcza, a zarazem nie robi z włosów siana - raz nie nałożyłam odżywki i włosy nie były w opłakanym stanie;-)
Odżywka ma podobną konsystencję co szampon, jej akurat sobie nie żałowałam, nigdy tego nie robię z odżywkami;) A również nadal nie sięgnęła dna, także wydajność na plus. Włosy po jej użyciu są miękkie w dotyku, sypkie, nie elektryzują się i są lekko wygładzone. Takie jak najbardziej lubię:)
Jeśli chodzi o zapobieganie wypadaniu to i tutaj produkt się spisał, może nie zniwelował wypadania całkowicie, ale nawet na to nie liczyłam ;), jednak efekt był zauważalny.


Jest to całkiem niezły zestaw do pielęgnacji włosów i chętnie jeszcze bym do niego wróciła. Tylko tyyyle kosmetyków jeszcze czeka na przetestowanie...;-))

Znacie produkty tej firmy? Jaka jest Wasza opinia? :)
Continue Reading...