poniedziałek, 30 marca 2015

Organizuję zamówienie z USA - Bath&Body Works






Organizuję kolejne zamówienie z USA - ze sklepu Bath&Body Works (http://www.bathandbodyworks.com/home/index.jsp)
Zasady: https://docs.google.com/document/d/1FfbSTlp5l4MA20RhQZvzFAExPB_7c688RbLT--G_mZM/edit

Na listy zamówień czekam do wtorku (31.03.15) do godz. 18.00, jeszcze tego samego dnia będę rozsyłać rozliczenie i trzeba będzie zrobić przelew.


Continue Reading...

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Wyprzedaż blogowa:) Bath&Body Works, Yankee Candle, Guerlain, Balea, Natura Siberica, Vaseline





Hej, zrobiłam noworoczne porządki i postanowiłam znowu pozbyć się zapasów;-))

Wysyłka: od 8zł (za polecony ekonomiczny) do 11,5zł (paczka priorytetowa)

Pierwszeństwo mają osoby, które biorą kilka rzeczy naraz.

Nie daję żadnych zniżek! Uważam, że ceny są już wystarczające niskie ;)

Mój e-mail: anialuksza@gmail.com


Suflet do ciała Wild Madagascar Vanilla z Bath&Body Works 226g - NOWY, cena: 23zł
Krem do ciała Velvet Sugar z Bath&Body Works 226g - NOWY, cena: 20zł
Krem do ciała Hawaii Passionfruit Kiss z Bath&Body Works 226g - używany, zostało ok 70%, cena: 15zł
Nawilżający balsam do ciała w sprayu Cocoa Radiant Vaseline 185g - używany, zostało ok 70%, cena: 13zł


Żel pod prysznic Melon Tango Balea 300ml - używany, zostało ok 80%, cena: 3zł SPRZEDANE
Pianka do rąk Sugar Berry Shortcake Bath&Body Works 259ml - NOWY, cena: 18zł REZERWACJA


Żele antybakteryjne Bath&Body Works, zużycie widoczne na zdjęciu:
Heirloom Pear 4,5zł
Pumpkin Pecan Waffles 5,5zł
OBA SPRZEDANE


Odżywka do włosów w piance bez spłukiwania (ma piękny słodki zapach) Milk Shake - używana, zostało co najmniej 60%, cena: 12zł SPRZEDANE
Scrub do skóry głowy Natura Siberica - używany, zostało co najmniej 60%, cena: 12zł


Balsam do ciała pod prysznic (tak jak te z Nivea) Balea - używany, zostało co najmniej 65%, cena: 8zł


Krem do stóp z masłem shea True Blue Mini z Bath&Body Works 44ml - NOWY, cena: 10zł
Puder dodający włosom objętości Lovely Berries Balea - raz użyty, cena: 7zł


Duża trzyknotowa świeca z Bath&Body Works o zapachu Garden Strawberry - cena: 27zł SPRZEDANE


Duża świeca Yankee Candle o zapachu Orange Dreamsicle - NOWA, cena: 80zł (zapach niedostępny w Polsce)


Pomadka do ust Guerlain Rouge L'extrait odcień M27 Luxure, swatche: klik, raz przetestowana, kod 2RU1
cena: 30zł
Continue Reading...

niedziela, 4 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014 - podróże;-)





Miniony rok był dla mnie niesamowity, między innymi właśnie ze względu na podróże:) Odwiedziliśmy 9 państw! Mam nadzieję, że w 2015 to pobijemy :D


1. Zaczęliśmy od wycieczki do Czech w marcu, zajechaliśmy do Liberca i Harrahova. Bardzo lubię naszych południowych sąsiadów i zawsze z ogromną chęcią tam jadę. A ich piwo, smażony ser i studencka czekolada... mniam! :))
Post na ten temat: klik



2. W maju padło na Wiedeń. Nie jest to jakieś moje ulubione miasto, ale było bardzo miło:) W dzieciństwie byłam ogromną fanką Sissi :D
Post na ten temat: tutaj


3. W sierpniu pojechaliśmy na wakacje. Dość spontanicznie. W planach była tylko Holandia, głównie Amsterdam. Cóż, jak to z nami bywa, plany uległy małej zmianie i udaliśmy się jeszcze do Belgii (Brugia! cudowne miasto) oraz mojej ukochanej Francji.
Post na ten temat: tutaj




4. W październiku wybraliśmy się z moimi braćmi do Londynu na jeden dzień. Było świetnie, bardzo mi się spodobało i na pewno tam jeszcze wrócę!
Post na ten temat: tutaj



5. W listopadzie poniosło nas aż do Szwajcarii i... zakochałam się w tym kraju. Kiedyś tam zamieszkam;-) Widoki zapierające dech w piersiach i bardzo mili ludzie. Skoczyliśmy też do Włoch - padło na Mediolan, Turyn i Como. Polubiłam Włochy, ale poruszanie się u nich po dużych miastach autem jest bardzo męczące;-) Nigdy więcej :D Ah, zajechaliśmy też na chwilę do Liechtenstainu z ciekawości:)






6. Parokrotnie byliśmy też w Niemczech - w Berlinie, w okolicach Hannovera.

Plany na 2015? Zaczynam już za tydzień od Szwecji:) Koło maja chcemy się wybrać z przyjaciółką do Edynburga. A reszta... Zobaczymy:) U nas większość podróży jest spontaniczna:D
Continue Reading...

wtorek, 2 grudnia 2014

DDD Dzień Darmowej Dostawy 2014 - moje zakupy:)





U mnie w tym roku skromnie, a jak u Was?;-)

W zeszłym roku kupowałam prezenty, w tym roku już od paru tygodni wszystko mam już gotowe:)) Także kliknęłam tylko parę rzeczy dla siebie.


W Home&You wzięłam popularny mikołajkowy kubek i zaparzacz do herbaty. Jeśli zapiszecie się do newslettera to otrzymacie 10% zniżki.


W wydawnictwie Czarna Owca kupiłam dwie przecenione książki z serii, którą uwielbiam. Oczywiście skandynawskie kryminały;-)


I skoro wpadł mi do koszyka zaparzacz do herbaty, nie mogłam nie zakupić też i herbat w Galerii Herbat.


Jeszcze na 5 minut przed północą zamówiłam dodatek do gry 'Kolejka' w sklepie 3trolle :)


Dajcie znać gdzie jeszcze warto zrobić zakupy, może są jakieś wyjątkowe promocje, o których nie wiem? ;-)
Continue Reading...

piątek, 24 października 2014

Zakupy w USA :))





Dotarła w tym tygodniu kolejna paczka z USA, same dobroci:)) 


W Bath&Body Works zakupy zrobiłam skromne. Mydełko wzięłam tylko ze względu na opakowanie ;-) Dotarło idealnie, jeszcze przed halloween! Kremy do rąk tej firmy uwielbiam, nawet mój mąż się do nich przekonał dzięki BBW:)) I żel antybakteryjny Pumpkin Pecan Waffles idealny na jesień:)


Z Yankee Candle zaszalałam;-) Była promocja na samplery i woski, kosztowały 1$... Także trochę mi ich wpadło do koszyka:)) I świece: Vineyard oraz Apple Spice (tegoroczna nowość na jesień, niedostępna w Polsce). Ten drugi niestety nie przypadł mi do gustu, jeśli ktoś chciałby kupić to chętnie odsprzedam (90zł). Jest to słodka szarlotka z dużą ilością przypraw. Vineyard za to bardzo szybko odpaliłam, jest to jeden z moich faworytów w YC, polecam!


I na koniec gorące czekolady z Walmarta. Idzie zima, trzeba było zrobić zapas:)) Swiss Miss już kiedyś pokazywałam, jest to jak dotąd moja ulubiona gorąca czekolada, Candycane dzisiaj spróbowałam pierwszy raz i jest niezła, słodko-miętowa.
Continue Reading...

wtorek, 21 października 2014

Londyn w jeden dzień - zakupy, zwiedzanie





Na początku września usilnie szukałam jakiś tanich biletów lotniczych, podróże uzależniają;-) Co z tego, że chwilę wcześniej wróciliśmy z Holandii, Belgii i Francji...;)) W każdym razie trafiłam na tanie loty do Londynu i pomysł tak się nam spodobał, że ostatecznie w stolicy Wielkiej Brytanii wylądowaliśmy miesiąc później w cztery osoby.


Dolecieliśmy na Luton o 7 rano we wtorek, następnego dnia mieliśmy lot powrotny. Także krótka i baardzo intensywna wycieczka.

Zaczęliśmy od Muzeum Historii Naturalnej oraz Muzeum Nauki. P-O-L-E-C-A-M
Z całą pewnością mogę powiedzieć, że te punkty wycieczki wszystkim najbardziej się spodobały. Oba muzea są ciekawe, interaktywne i... darmowe! Także jeśli kiedyś będziecie w Londynie i lubicie tego typu rzeczy, serdecznie zachęcam do wybrania się tam.


Kolejnym punktem był Buckingham Palace (po drodze jeszcze zahaczyliśmy o Harrodsa i Łuk Wellingtona). I tu muszę przyznać, że przyszło ogromne rozczarowanie. Pałac nie robi z zewnątrz wrażenia... Do środka nie wchodziliśmy i w sumie szybko stamtąd się zmyliśmy, ludzi ogromna ilość, a nie ma tam nic specjalnie interesującego;-)



Big Ben, Opactwo i Pałac Westminster to już znacznie ciekawsze rzeczy i to akurat warto było zobaczyć w końcu na własne oczy.


W drodze na Piccadily Circus zahaczyliśmy o Horse Guards Parade, zrobiliśmy zdjęcia ze strażą konną :)) A po dotarciu do celu szybko udaliśmy się do knajpy na - oczywiście - fish&chips:) Niestety nie pamiętam jak się nazywała, a szkoda, bo chętnie bym Wam poleciła to miejsce. Porcja ogromna, bardzo miła obsługa i znośne ceny. W zasadzie za rybami nie przepadam, ale ta była przepyszna.


Po odpoczynku przyszedł czas na... zakupy! :)) Już przed wyjazdem sprawdziłam adresy interesujących mnie sklepów i akurat większość była w tej okolicy. Najpierw udałam się do kosmetycznego raju, czyli Lusha. Pojawiła się już świąteczna kolekcja, która niestety jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła ;) Wzięłam tylko pingwinowego bubble bara;)
Oczywiście mam ochotę na więcej, w dodatku już jedna osoba mnie o to podpytywała, więc mogę zdradzić, że pewnie niedługo zorganizuję zamówienie z lush.co.uk ;-)



Później udałam się do ogromnej 4-piętrowej księgarni Waterstones Piccadilly. Szkoda, że w Polsce takich nie ma... Oczywiście nie wyszłam z pustymi rękami, ale jak zobaczyłam ten album nie mogłam go nie wziąć. Kocham Francję i zdecydowanie przyda nam się podczas podróży:))


Przez Soho i Chinatown przeszliśmy jak burza, byliśmy już niestety dość zmęczeni. Dotarliśmy na Oxford Street i udaliśmy się do Primarka, który ogromnie mnie rozczarował. Był owszem duży wybór, ale za to drogo, mam wrażenie, że w Berlinie jest taniej. No i ogromna ilość ludzi, wszędzie syf... Szybko stamtąd uciekliśmy.


Jeśli planujecie zakup pamiątek - udajcie się na Oxford Street, jest tu zdecydowanie najtaniej! Kubek, który sobie upatrzyłam wszędzie indziej był po 5,99GBP, tutaj udało mi się go dorwać za 3GBP :) Wymyśliliśmy sobie ostatnio, że teraz z podróży będziemy przywozić na pamiątkę właśnie kubki.


Przeszliśmy całą ulicę, wstąpiliśmy jeszcze do paru sklepów, w tym spożywczego oczywiście. Niestety był malutki, wybór żaden, więc za wiele nie kupiliśmy. Gorącą czekoladę, herbatę i jakieś słodycze (część już zjedzona;-)).


I tak zakończyliśmy, totalnie wymęczeni, nasz dzień w Londynie. Było świetnie i na pewno jeszcze tutaj wrócimy! Jeszcze tyyyyle do zobaczenia :)

Dla zainteresowanych, cała trasa:

Continue Reading...

piątek, 26 września 2014

Satinique - szampon i odżywka zapobiegające wypadaniu włosów





Dzisiaj parę słów o zestawie zapobiegającym wypadaniu włosów firmy Satinique. Produkty te otrzymałam na początku sierpnia i od tego czasu używałam praktycznie tylko ich. Może ze dwa razy skorzystałam z odżywki innej firmy. Jaka jest moja opinia po prawie dwóch miesiącach?


Muszę przyznać, że jestem zadowolona.
Szampon ma świetną konsystencję, bardzo kremową. Bardzo dobrze się pieni i wystarczy odrobina do umycia długich włosów, dzięki czemu jest wydajny. Nadal mi się nie skończył, a jak pisałam, używam go już prawie 2 miesiące co drugi dzień (parę razy zdarzyło się częściej). Dobrze oczyszcza, a zarazem nie robi z włosów siana - raz nie nałożyłam odżywki i włosy nie były w opłakanym stanie;-)
Odżywka ma podobną konsystencję co szampon, jej akurat sobie nie żałowałam, nigdy tego nie robię z odżywkami;) A również nadal nie sięgnęła dna, także wydajność na plus. Włosy po jej użyciu są miękkie w dotyku, sypkie, nie elektryzują się i są lekko wygładzone. Takie jak najbardziej lubię:)
Jeśli chodzi o zapobieganie wypadaniu to i tutaj produkt się spisał, może nie zniwelował wypadania całkowicie, ale nawet na to nie liczyłam ;), jednak efekt był zauważalny.


Jest to całkiem niezły zestaw do pielęgnacji włosów i chętnie jeszcze bym do niego wróciła. Tylko tyyyle kosmetyków jeszcze czeka na przetestowanie...;-))

Znacie produkty tej firmy? Jaka jest Wasza opinia? :)
Continue Reading...