poniedziałek, 16 września 2013

Bath&Body Works - zakupy :)

Share it Please
W sobotę odwiedziliśmy Warszawę i nie omieszkałam zaciągnąć Michała do Złotych Tarasów. Na celowniku miałam tylko jeden sklep - Bath&Body Works.
Parę dni wcześniej przeczytałam na FB o promocji 3za2 na kolekcję Signature, tym bardziej wiedziałam, żę tego sklepu nie odpuszczę. Niestety na miejscu okazało się, że mini mgiełek do ciała będących w kolekcji Signature, akcja promocyjna nie obejmuje... Nie ukrywam, poczułam się zawiedziona, bo nigdzie nie było na ten temat informacji.
Pomimo tego skusiłam się na dwie mgiełki, niestety najbardziej upatrzonego przeze mnie zapachu nie było - Malibu Heat. Wielka szkoda, bo pachnie cudownie. Ostatecznie wybrałam zapachy: Warm Vanilla Sugar oraz Paris Amour.


Warm Vanilla Sugar to bardzo słodki, idealny jesienno-zimowy zapach. Paris Amour jest zdecydowanie bardziej elegantszy, zawiera m.in. nuty szampana;) Oba są naprawdę bardzo ładne i jestem zaskoczona trwałością, nie przypuszczałam, że mgiełka może utrzymywać się na ciele parę godzin.


Mgiełki w wersji podróżnej (88ml) kosztują 19,99zł, cena pełnowymiarowych to 59zł.


Niestety drugi duży minus to zepsuta mgiełka Paris :( Po powrocie do Poznania okazało się, że 'psikadło' jest zepsute i nie psika, wszystko spływa po buteleczce... No cóż, dość pechowo rozpoczęła się moja przygodą z tą firmą ;)

A jak Wasze doświadczenia z tą firmą? Lubicie, kupujecie? Co najbardziej polecacie?

17 komentarzy:

  1. Zapach tej wanilii bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest genialny :) Aktualnie się z tą mgiełką nie rozstaję:D

      Usuń
  2. Lubię, kupuję, używam :)

    Moimi ulubionymi liniami są Paris Amour, Pink Chiffon, Dark Kiss, Sweet Pea i Twilight Woods :) Mam też dobre doświadczenia z zapachem Forever Red i mam ochotę na wodę toaletową FR :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bath&Body Works nie ma również we Wrocławiu, ale mam nadzieję, że za miesiąc będę miała okazję kupić coś tego sklepu, bo pomimo twoich przygód mam ochotę na ich mgiełki.

    OdpowiedzUsuń
  4. wczoraj przechodziłam koło bath&body works, ale nie miałam czasu zajść :<

    OdpowiedzUsuń
  5. mmmmm czuję zapach przez ekran :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam jedynie balsam od nich. :) Mgiełki też mnie kuszą, ale nie mam dostępu do B&BW. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też nie, szkoda, że są tylko w Warszawie...

      Usuń
  7. Mają świetne produkty, no i świece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świece też mnie kuszą, choć cena raczej odstrasza niestety

      Usuń
  8. Lubię ich piankę do mycia rąk, ale cena regularna jest dla mnie o wiele za wysoka :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Też ostatnio pokazywałam zdjęcia z tego sklepu (nawet podobne, ale tej uroczej torebki nie sposób nie sfotografować ;-)). Też tam byłam pierwszy raz, co jest o tyle dziwne, że mieszkam w Warszawie... No i nie unikam takich sklepów. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, rzeczywiście dziwne ;) Ja bym pewnie pobiegła zaraz po otwarciu :D

      Usuń
  10. Cudowne produkty, uwielbiam je. Mój drugi ba;sam jest już na wykończeniu i musze się do nich udać. Mgiełke kupiłam w największej pojemności i jeszcze mam jej bardzo duzo.

    OdpowiedzUsuń