piątek, 15 marca 2013

Zakupy w Berlinie i nie tylko... :))) Letnie nowości Balea!

Share it Please

Zacznę od najnowszych, czyli nowości Balea i inne niemieckie cuda ;-)



Letnie nowości Balei pachną po prostu nieziemsko. Ananasowy balsam to tak jakby obok nas leżał kawałek świeżego ananasa gotowego do zjedzenia, mniam! Kusiło mnie jeszcze borówkowe masło, ale opanowałam się;) Do tego wzięłam dwa szampony dla siebie - Mango oraz Malinę (tu też zapach jest genialny). Na zdjęciu brakuje cytrynowego żelu do golenia Balea ;-)
Nie zabrakło kolorówki - pomadka z najnowszej edycji limitowanej P2 o bardzo intensywnym różowym kolorze. Jest świetna:) I lakier z limitowanki Essence Hugs&Kisses - ten z serduszkami zatopionymi w brokacie. Właśnie mam na paznokciach:))

Odwiedziłam również mój ulubiony sklep z drobiazgami, gdzie kupiłam podstawkę pod świeczki i szklany wazon, który będzie mi służyć do przechowywania pędzli (szukałam takiego w PL, ale nigdzie nie mogłam znaleźć). Do tego trzy świeczki różyczki za 0,5e/szt.

Byłam oczywiście i tym razem w Primarku, zdjęcia zakupów brak. W każdym razie udało mi się dorwać dwie pary dżinsów po 5e/szt! I oczywiście znowu przywiozłam chustkę, tym razem w serca;p Może uda mi się innym razem wrzucić zdjęcie.
Ah, no i poduszka w tle jest z Primarka, kosztowała całe 2e (przeceniona z 5e).


W Polsce zaopatrzyłam się za to w blogerskie lakiery, róż od Amethyst jest zdecydowanie moim ulubionym:) W Hebe na promocji chwyciłam flamaster do ust Catrice oraz róż w musie z limitowanki też Catrice. I kiedyś wpadł mi też do koszyka podkład Bourjois 1 2 3. Polubiłam go bardzo.


Z pielęgnacji - maska do włosów Love2mix organic z awokado jest fantastyczna. Włosy po niej są genialne, szkoda tylko, że jest niezbyt wydajna. Została jednak moją ulubioną, zdecydowanie. Żadna inna maska nie dawała AŻ takiego efektu na włosach.
Żel Isana ma przepyszny zapach, letni i bardzo przyjemny. Za 2,99zł w promocji nie mogłam nie wziąć;)
I szampon nawilżający Alverde z hibiskusem, nie zrobił szału;) Ale ja nie bardzo lubię szampony, które kiepsko się pienią.

Po ostatnim pobycie w Berlinie nie pokazałam w końcu zakupów kosmetycznych, więc dzisiaj nadrabiam...


Wygładzające i nabłyszczające serum do włosów Balea - polubiłam, regularnie używam, jestem na tak. Kokosowe masło do ciała The Body Shop - co tu dużo mówić, ten zapach...
Transparentny puder P2 Perfect Face - świetny, dobrze mi zastąpił mojego ulubieńca sypkiego z MySecret.


Cień do powiek P2 Metalic Eyes - przepiękny kolor, polecam.


Mineralny róż Alverde - jeszcze nie używałam:P Dostałam w gratisie:)


Mój największy hit tych zakupów to cienie w kremie P2, są świetne, wytrzymują cały dzień na powiekach, łatwo się nakładają, nie rolują. Uwielbiam je i do znudzenia używam;)
Róż w musie Essence okazał się porażką:/ Po otwarciu w domu w środku zastałam macaną masakrę. Poszedł do śmieci.


Na koniec - pięknie pachnące mydło malinowe oraz nawilżająca maseczka do twarzy Balea. Obu produktów regularnie używam i jestem bardzo zadowolona. :)

Uff... to by było na tyle:D

Balea, Alverde, P2 i przede wszystkim letnie nowości są już dostępne w sklepie www.kokardi.pl ;)

9 komentarzy:

  1. Ile dobroci! Wow! A ten żel z Isany pachnie obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAKUPY,która z Nas ich nie lubi ?:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Same cudeńka, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super zakupy, maska do włosów mnie zaciekawiła. A opakowanie genialne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam nic z firmy Balea. Przy najbliższym przypływie gotówki z pewnościa się w coś zaopatrzę , ale poczekam jeszcze na przypływ rosyjskich kosmetyków do włosów w Twoim sklepie :) Bardzo mnie zaciekawiła seria lakierów wibo gel. Sczególnie spodobał mi sie ten miętowy. Żel isana ma faktyczni przepyszny zapach :)

    OdpowiedzUsuń