Dojechało do mnie w tym tygodniu kolejne (wspólne oczywiście) zamówienie z amerykańskiej strony Bath&Body Works:))
Uprzedzając zazwyczaj pojawiające się przy tej okazji pytania - kolejne zamówienie chciałabym złożyć w przyszłym tygodniu, o ile uzbiera się wystarczająca liczba chętnych:) Aktualne promocje można podejrzeć tutaj W razie zainteresowania dołączeniem do zamówienia zapraszam do kontaktu: anialuksza@gmail.com
Zamówienie składałyśmy zaraz po świętach, jak tylko rozpoczęła się wyprzedaż. W przypadku wielu produktów ceny były naprawdę niskie. Wybrałyśmy przesyłkę morską, dzięki czemu sporo zaoszczędziłyśmy, ale za to czekałyśmy dłużej, niż w przypadku tej lotniczej.
Na zdjęciu powyżej moje zamówienie. Miały być jeszcze trzy duże świece, ale BBW postanowiło je bez powodu anulować... Za wszystko łącznie zapłaciłam około 115zł! Już z wysyłką do Polski.
Zrobiłam sobie zapas kremów do ciała, które uwielbiam. Zaczęłam żałować, że nie wzięłam więcej ;-) A jak zobaczyłam paryską serię to od razu wiedziałam, że będzie moja:)
Do paryskiego balsamu dobrałam żel pod prysznic. Do tego przecudnie pachnący krem do rąk Twisted Peppermint, mgiełka do ciała Into the Wild (zapach idealny na lato) i kolejna pianka do mycia rąk Frosted Plum Berry. Kocham ich zapachy:)
Jestem bardzo zadowolona, uwielbiam te kosmetyki, ale tylko w cenach amerykańskich - promocyjnych;-) Te polskie są nieadekwatne moim zdaniem. Lubicie BBW? Upolowałyście coś ciekawego na polskiej wyprzedaży? :))
Continue Reading...
Uprzedzając zazwyczaj pojawiające się przy tej okazji pytania - kolejne zamówienie chciałabym złożyć w przyszłym tygodniu, o ile uzbiera się wystarczająca liczba chętnych:) Aktualne promocje można podejrzeć tutaj W razie zainteresowania dołączeniem do zamówienia zapraszam do kontaktu: anialuksza@gmail.com
Zamówienie składałyśmy zaraz po świętach, jak tylko rozpoczęła się wyprzedaż. W przypadku wielu produktów ceny były naprawdę niskie. Wybrałyśmy przesyłkę morską, dzięki czemu sporo zaoszczędziłyśmy, ale za to czekałyśmy dłużej, niż w przypadku tej lotniczej.
Na zdjęciu powyżej moje zamówienie. Miały być jeszcze trzy duże świece, ale BBW postanowiło je bez powodu anulować... Za wszystko łącznie zapłaciłam około 115zł! Już z wysyłką do Polski.
Zrobiłam sobie zapas kremów do ciała, które uwielbiam. Zaczęłam żałować, że nie wzięłam więcej ;-) A jak zobaczyłam paryską serię to od razu wiedziałam, że będzie moja:)
Do paryskiego balsamu dobrałam żel pod prysznic. Do tego przecudnie pachnący krem do rąk Twisted Peppermint, mgiełka do ciała Into the Wild (zapach idealny na lato) i kolejna pianka do mycia rąk Frosted Plum Berry. Kocham ich zapachy:)
Jestem bardzo zadowolona, uwielbiam te kosmetyki, ale tylko w cenach amerykańskich - promocyjnych;-) Te polskie są nieadekwatne moim zdaniem. Lubicie BBW? Upolowałyście coś ciekawego na polskiej wyprzedaży? :))










