Moja zaniedbana cera wołała: „Pomocy!”, więc postanowiłam zmodyfikować trochę codzienną pielęgnację. Przede wszystkim, zrezygnowałam z żeli do mycia twarzy – nie mogłam znaleźć żadnego delikatnego, nie wysuszającego, nie ściągającego. A moja mieszana skóra potrzebuje nawilżania, nie okropnego wysuszania na wiór. Poczytałam wiadomy portal i postanowiłam wypróbować płyny micelarne. Padło na Ziaję Sopot SPA. Chyba była w promocji akurat. ;)
Codziennie wieczorem moja skóra potrzebuje porządnego oczyszczenia z makijażu i wszelkich miejskich niechcianych ‘śmieci’. Byłam bardzo ciekawa jak poradzi sobie płyn micelarny, w końcu zmyć taki zestaw nie jest łatwo. I tu zaskoczenie, płyn Ziaji poradził sobie doskonale. Owszem, zużywam ok. 5 płatków za jednym razem, ale skóra jest pięknie oczyszczona i, co dla mnie bardzo ważne, nawilżona. Czego się zupełnie nie spodziewałam. Parę razy zdarzyło mi się nie nałożyć żadnego kremu na noc (niestety), a moja twarz rano i tak była w świetnym stanie (jak na nią oczywiście ;)). Nie jest to oczywiście nawilżanie takie jak w przypadku kremów czy innych takich specyfików, ale jak na tego typu produkt, działanie świetne.
Ziaja mnie nie zapycha, nie uczula, nie podrażnia. Skóra po jej użyciu nie jest ściągnięta. Niektórzy piszą, że podobno się lepi – ja czegoś takiego nie zauważyłam, ale też nieczęsto zdarza mi się zostawić ją na twarzy do wyschnięcia (czego zresztą nie powinno się robić, i w przypadku toników, i hydrolatów również).
Jedyny minus jaki dostrzegam w tym produkcie to wydajność. Trochę płynu trzeba zużyć, żeby zmyć pełny makijaż, coraz większy ubytek widać z dnia na dzień. Kupiłam Ziaję w pierwszej połowie października, a teraz, po niecałym miesiącu, zostało jej mniej niż 1/5. Z drugiej strony, dość trudne zadanie stawiam przed tym płynem, zawsze mam na twarzy korektor/y, podkład, puder, róż, bronzer, etc. (tylko zmywanie makijażu z oczu pozostawiam niezawodnej Nivei). Jestem bardzo ciekawa jak z wydajnością innych tego typu produktów, dlatego na pewno będę jeszcze testować różne płyny micelarne.* (Ale w drugą buteleczkę Ziai i tak już się zaopatrzyłam). Jednak jak za taką cenę, to wydajność (czy też jej brak) spokojnie mogę przeżyć.
Polecam.
(Lubię polecać polskie, niedrogie kosmetyki. Naprawdę mamy tutaj trochę perełek. :))
(Lubię polecać polskie, niedrogie kosmetyki. Naprawdę mamy tutaj trochę perełek. :))
Cena: ok. 8zł/200ml
Do kupienia w zasadzie wszędzie – Rossmann, Natura, SuperPharma i inne drogerie i supermarkety.
Do kupienia w zasadzie wszędzie – Rossmann, Natura, SuperPharma i inne drogerie i supermarkety.
*Kusi mnie teraz micel Bourjois, czy ktoś go może używał?

