Bioderma Sensibio - płyn micelarny


Tak, wiem, że większość już ma dość słuchania/czytania o tym micelu, ale i ja podzielę się swoją opinią. ;) Postaram się krótko. ;)


I muszę przyznać, szału nie ma. Może inaczej - płyn jest w porządku, jestem z niego zadowolona, sprawdza się. ALE.

Ale tak samo sprawdza mi się tańszy 10-krotnie płyn micelarny z Ziaji Sopot SPA. Nie dostrzegam żadnej różnicy w działaniu obu produktów. Także, czy jest sens przepłacać?

Mam niekiedy wrażenie, że w przypadku niektórych kosmetyków u pewnych osób działa efekt placebo. ;) Wszyscy się zachwycają, to i ja muszę. Przecież na pewno działa! ;);) Ale to taka mała dygresja. :P

Ten płyn z Biodermy dobrze sobie radzi z makijażem, choć wacików kosmetycznych idzie na zmywanie spooro. Z (moimi) tuszami nie miał problemu.
Jest strasznie niewydajny, ale to chyba wszystkie micele tak mają.
Nie nawilża, nie zauważyłam w ogóle, żeby robił coś więcej oprócz po prostu zmywania makijażu... Ale też nie podrażnia. I nie lepi się ;) na skórze.

Tak jak mówię, całkiem przyjemny płyn micelarny, tylko, że nie będę płaciła za markę, skoro mogę mieć coś, co działa identycznie, a jest o wiele tańsze.
Polecić mogę, ale tak samo polecam (a w sumie nawet bardziej) płyn z Ziaji Sopot SPA.
Używam ich na zmianę, ale raczej nie będę regularnie zaopatrywała się w Biodermę.

Cena: ok 40zł/250ml

23 komentarze:

  1. A ja go bardzo lubiłam. I właściwie do dziś nie udało mi się znaleźć taniego zamiennika drogeryjnego do demakijażu. Na mnie makijaż usuwał wprost perfekcyjnie i nie podrażniał w ogóle (a z tym mam największy problem: prawie wszystkie kosmetyki do demakijażu, jakich używałam, mnie podrażniają mocno). Więc właśnie ja za ten brak podrażnienia go tak strasznie pokochałam.

    Niestety stosunek ceny do wydajności poraża :/ Zużywałam go w takim tempie, jakbym go co najmniej piła :/

    Co do Sopot SPA: dla mnie to była tragedia. Podrażniał, a makijaż musiałam zdzierać z siebie, bo ten płyn wcale nie chciał go zmywać. A szkoda, bo chciałabym jakiegoś taniego micela na dłuższą metę :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektórzy polecają też chyba DAX Perfecta? Ja go nie miałam, ale kojarzę, że czytałam (i słuchałam na YT) o nim dobre opinie w paru miejscach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano właśnie, ta wydajność to mam wrażenie jeszcze gorsza niż w Ziaji. Poza tym strasznie dużo się go wylewa na płatek i czasami aż mi spływa po palcach.

    OdpowiedzUsuń
  4. bioderme lubie i stosuje regularnie, ale nie poradziła sobie z moim eyelinerem Catrice. koszmar! oraz z tuszem Volume Flash wodoodpornym z Rimmela. istna meka! musialam sie wspomagac dwufazowka ziaji, ktora rozmazala mi to wszystko na twarzy:D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja go nigdy nie uzywalam, bo tez uwazam ze nie ma sensu przeplacac, skoro jest tyle innych srodkow na polkach:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ziaja mi bardzo podrażnia oczy. Nawet jak przecieram nią tylko policzki i paruje mi ze skóry, pieką mnie oczy

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go używam, kiedy uda mi się kupić w promocji 2 w cenie 1, inaczej się nie opłaca. Znalazłam dla siebie tańszy odpowiednik: ziaja jaśminowa. Sopot spa okropnie lepił mi się na buzi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja używałam i Ziai (micele i dwufazowce) i Daxa i Biodermę i ostatnia zdecydowanie wygrywa :) Jest bardziej wydajna niż inne micele bo dużo szybciej radzi sobie z demakijażem, przy poprzednich zużywałam więcej płatków i musiałam pocierać oko, szczególnie żeby zmyć Duraline. Dobrze, że jest taki wybór na rynku, każdy znajdzie coś dla siebie :) Pozdrawiam i zapraszam: moja recenzja tego micela: http://aleetzya.blogspot.com/2011/03/recenzje-pyn-micelarny-bioderma.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli jak większości wszystko ok lecz cena załatwia ten problem. Ja używam innych miceli, nie przepłacam a zmywają dobrze, nie uczulają więc wiadomo. Dodaję się do obserwatorów i zapraszam też do mnie http://recenzjekosmetyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana a co myślisz o tych z La roche czy vichy?Bo ja właśnie mam ochotę na La roche?

    OdpowiedzUsuń
  11. też go aktualnie używam, masz racje, żadne "łał" a za tę cenę no to powinno byc łał a nie tylko zwykłe standardowe zmywanie. W promocji na Allegro-tak,apteki-nie.
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. szału nie ma:/ polecam Vichy! Bardzo fajny blog, oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubie twojego bloga, mysle ze jestes zajebista dziewczyna:)

    zapraszam na
    aleksandra-fortuna.blogspot.com

    calusy

    OdpowiedzUsuń
  14. hej ja nie używałam tego ale chciała bym spróbować ale uzywam tego DAX Perfecta i jest ok a kosztuje 7 zł,www.saharu88.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam bardzo ciekawy blog fajne i pomocne artykuły. Ja też mam kilka ciekawych wpisów na swoim blogu:

    http://przyjecieweselne.blogspot.com/

    http://naszekwiatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. zostałaś otagowana:) http://yourvisage.blogspot.com/2011/06/tag-top-10-award.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Może nie masz wrażliwej skóry, więc nie odczuwasz różnicy? Ja niestety mam i widzę ogromną różnicę pomiędzy tym micelem, a jakimkolwiek innym (również innymi aptecznymi). Nie zgodzę się też co do niewydajności, moim zdaniem jest bardzo wydajny.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie wiem jak ta wersja ale zielona jest super, na blogu u mnie jest recenzja :)


    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  19. noie byłą wredna przed wypadkiem bo oglądałąm z nia film z jej sesji kiedys i bardzo miła ;) potem po wypadku kazdy znajomy wypowiadał sie ze dlaczego tak miłej i skromnej dziewczynie przytrafia sie taka tragedia .

    ona nie zaszłą mu za skóre. on ja zgwałcił przed wypadkiemi i deszłą po tym od niego . meczył ją wiadomosciami ale ona nie chciaą go znac po tym . i dlatego ją oblą kwasem (kogos wynajął ) bo niue chciał by ktos inny ją miałskoro on nie moze.


    shiny www.shiny-style.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję , zostałaś nominowana w zabawie One Lovely Blog Award :-)
    http://worldofhija.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award-i-caa-prawda-o.html

    OdpowiedzUsuń
  21. zostałaś nominowana do One Lovely Blog Award
    http://kosmetykihekate.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  22. ja używam z DAXA płyn
    zapraszam do obserwacji mojego bloga
    +obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja od lat, może z przyzwyczajenia, używam 3 rzeczy do demakijażu: mleczko (aktualnie Avene), woda micelarna (aktualnie Caudalie z winogron) i jakiś produkt do demakijażu oczu (aktualnie Ziaja, ale najbardziej lubię Niveę - jest najskuteczniejsza). Poza tym sadzę, że takie preparaty 2-3-4 w jednym tak naprawdę się nie sprawdzają, bo jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Dlatego nie wierzę w specyfiki typu płynu micelarnego, który "zmywa" wszystko i twarz i oczy i jeszcze ma dobroczynne działanie dla skóry. Ufff, to sie wypowiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń